rewolucja_zdjęcia z młodości

To była rewolucja na rynku. Do OFE zapisywała nawet kioskarka

Kiedy w 1999 roku wchodziła reforma systemu ubezpieczeń społecznych, w krótkim czasie każdy dorosły Polak musiał zapisać się do Otwartego Funduszu Emerytalnego. Ci, którzy nie zdążyli bądź nie chcieli, byli dolosowani. Na rynku pojawiło się kilkanaście OFE, które zażarcie walczyły o pozyskanie klienta. To była klasyczna sytuacja biznesowa z gatunku „teraz albo nigdy”.

Dla branży to był szalony czas. Sowite prowizje dla agentów przyciągnęły na rynek mnóstwo przypadkowych osób. Fundusze w krótkim czasie musiały zbudować jak największą sieć sprzedaży. Kończyło się to tak, że czasem do OFE zapisywały nawet kioskarki. W końcu one znały naprawdę dużo ludzi. Co ciekawe, znałem przynajmniej kilka osób, które po tym, jak poznały branżę dzięki OFE, zostało później agentami. Ale nie o tym ten artykuł.

Fundusze emerytalne, aby pozyskać klientów, nie szczędziły środków na marketing. Cała Polska była obstawiona billboardami, a w radiu i telewizji na okrągło leciały reklamy OFE. Najlepsze agencje reklamowe prześcigały się w pomysłach, aby dotrzeć z przekazem do klientów. W spotach grały największe polskie gwiazdy. Dziś, po niemal 20-tu latach, warto sobie przypomnieć tamte kreacje.

Bogdan już nie mówi „Bankowy”

Niestety, zniknęły z sieci kreacje chyba najbardziej zapadającego w pamięć hasła tamtych kampanii. Cezary Pazura po tym jak wystąpił w obu częściach „Psów”, „Kilerze” czy „Sarze” był na szczycie swojej kariery, stał się twarzą (a właściwie głosem) kampanii. Mały chłopiec, głosem aktora, opowiadał o swojej fascynacji literą „B”, która kojarzy mu się z babcią, bezpieczeństwem i oczywiście Bankowy OFE (związany z PKO BP).
Jako ciekawostkę można dodać,  że hasło „Bogdan mówi Bankowy” doczekało się wulgarnej przeróbki w polskiej grze komputerowej „Rezerwowe Psy”. Przekraczająca wiele granic produkcja pokazywała plakat z hasłem: „Czarek mówi ch…”. Rozpikselizowana grafika przypominała nieco twarz aktora.

Francja-elegancja

W zupełnie innej estetyce była kampania OFE Commercial Union. Kinga Rusin pytała Zbigniewa Zamachowskiego o zalety funduszu. Obok, w za dużej marynarce, siedział i dopowiadał agent Tomek (nie ten). Dziś cała reklama wygląda kuriozalnie. Ale wtedy…

 

Polski James Bond

Kogo obsadzić w roli największego twardziela? Bogusława Lindę! Z takiego założenia wyszło OFE Winterthur. Mamy więc ogień (dużo ognia), pościgi, strzały i muzykę wyraźnie nawiązującą do tego co można usłyszeć w bondowskich produkcjach. Na koniec aktor na tle billboardu ze swoim zdjęciem przekonuje, że każdego czeka emerytura, a on wybrał OFE Winterthur właśnie. Imponował rozmach produkcji i zaangażowanie absolutnej gwiazdy tamtych czasów („Psy”, „Demony wojny”, „Pan Tadeusz” czy „Operacja Samum”). I trzeba przyznać, że nawet dziś ogląda się ten film z przyjemnością.

Złotopolscy

Do zupełnie innej grupy docelowej starali się dotrzeć marketingowcy Pocztylionu. Tutaj zaangażowano aktorów występujących w niezwykle popularnej w tamtym czasie telenoweli „Złotopolscy”. Henryk Machalica (serialowy Dionizy) dawał młodym cenne dotyczące wyboru funduszu emerytalnego. No cóż… Produkcja dla koneserów, ale nie da się ukryć, że zaangażowano gwiazdy.

 

Polsat postawił na swojego asa

Pod koniec lat 90. najpopularniejszym talk-show w Polsce był polsatowski „Na każdy temat”. Prowadzący Mariusz Szczygieł był niezwykle popularny. Naturalnym więc było, że to właśnie jego postać będzie miała za zadanie zachęcić ludzi do udziału w OFE Polsatu. To kolejna produkcja, przy której można sobie zadać pytanie: czy naprawdę wtedy ludzie tak się ubierali?

 

Trzeba mieć fantazję i pieniądze

Allianz OFE poszło nieco inną drogą i zamiast na gwiazdy postawiło na chwytliwe hasło i dobry scenariusz. Reklama „Trzeba mieć fantazję, dziadku” opowiadała historię starszego małżeństwa, które na stacji benzynowej spotyka agresywnych młodych ludzi. Zakończenie jest zaskakujące, w filmie jest opowiedziana dobra historia. I dlatego, w przeciwieństwie do np. reklamy ze Szczygłem czy Zamachowskim, po niemal 20-tu latach pamiętamy ją dużo lepiej.

Najlepsza, bo najtańsza

{ego} – dziś mało kto pamięta tę markę funduszy emerytalnych. Choć wypracowywała niezłe wyniki finansowe, to dość szybko połączyła się z OFE Skarbiec. Ale w pamięci zapadła przede wszystkim niezwykle kreatywna kampania reklamowa. Bez wielkich nakładów, za to ze znakomitym pomysłem.

Niestety, dziś możemy tylko powspominać dawne (dobre) czasy. Drugiej takiej eksplozji szans rynkowych dla branży chyba już nie będzie w przewidywalnej czasowo perspektywie. Przed branżą stoją nowe wyzwania, jak RODO i IDD. Ciekawe, czy za 20 lat, również z sentymentem będziemy do nich wracać.

Sprzedawaj więcej z Berg System

Dołącz do najlepszych firm takich jak Porównywarka Leasingowa.
Sprawdź co Berg System jest w stanie osiągnąć dla Twojego biznesu.

Podziel się artykułem

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email
TRZYMAJ RĘKĘ NA PULSIE

Zapisz się do naszego newslettera

Otrzymuj najnowsze informacje dotyczące rynku finansów, ważnych zmian w prawie oraz porad jak usprawnić Twoje działania, abyś zarabiał jeszcze więcej. Ponadto otrzymasz od nas wskazówki jak wykorzystać Berg System podczas swojej codziennej pracy.

Zgadzasz się na otrzymywanie wiadomości o treści marketingowej dotyczącej Berg System na Twój adres e-mail.

Przewiń do góry